RSS
niedziela, 20 września 2009
Sernikobrownies z malinami

Kto nie piekł sernikobrownies z malinami? Ponad miesiąc temu, kiedy je piekłam mogłam skinąć jako jedna z nielicznych :) bardzo słodkie, intensywnie czekoladowe, kremowe, pyszne, doskonale komponują się z lekko kwaskowatymi malinkami, więc nie wybierajmy do tego wypieki zbyt dojrzałych. Przepis do znalezienia prawie wszędzie, ja spoglądałam do Dorotus :)

Cytuję:

"Składniki:

  • 200 g gorzkiej czekolady
  • 200 g masła
  • 400 g cukru pudru (to wbrew pozorom wcale nie za dużo)
  • 5 jajek
  • 110 g mąki pszennej
  • 400 g sera kremowego (można użyć zwykłego twarogu wcześniej zmielonego)
  • cukier waniliowy lub 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 120 g świeżych malin (mogą być mrożone) - dałam zdecydowanie więcej.

Blaszkę 20x30 cm (może być mniejsza) wysmarować masłem i wyłożyć papierem. Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej lub mikrofali, ostudzić.

Masło i 250 g cukru pudru zmiksować na gładką masę. Następnie dodać 3 jajka - wbijając po jednym i dobrze miksując przed dodaniem kolejnego. Wlać roztopioną czekoladę, dalej miksować. Następnie dodać mąkę, wymieszać. 3/4 mikstury wyłożyć do blaszki.

W drugiej misce utrzeć ser, resztę cukru (150 g), 2 jajka i cukier waniliowy. Masa powina mieć gładką konsystencję. Wylać masę serową na masę czekoladową. Na wierzch wylać resztę masy czekoladowej i ułożyć maliny (masa czekoladowa jest dość gęsta, dlatego ciężko się ją wylewa i wyrównuje, należy to robić ostrożnie).

Piec w temperaturze 170ºC przez 45 - 60 minut (przepis zaleca 40-45 min, ale ja piekłam 1 h). Studzić w ciepłym, ale otwartym piekarniku.

Smacznego :)"

 

22:40, latagal
Link Komentarze (3) »
Sernik bananowy

Wstyd się przyznać, ale upieczony ok. miesiąca temu, zdąrza na akcje kulinarną say cheese :)

Serniki to zdecydowanie moje ulubione ciasta, lecz piekę je najrzadziej, wręcz ich nie piekę. To mój 2. sernik w życiu, pyszny sernik.  Uwielbiam ciasta z bananami, a co dopiero sernik z nimi? ]:> Gdy dawno temu zobaczyłam go u Dorotus, jeszcze przed początkiem swojej pieczeniowej fascynacji, wiedziałam, że go upiekę.

Cytuję:

"Składniki na spód:

  • 110 g mąki
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 45 g masła
  • 1 żółtko
  • 1 łyżka zimnej wody

Wszystkie składniki zagnieść i schłodzić przez 30 minut. Po tym czasie dno tortownicy o średnicy 21 cm wyłożyć papierem do pieczenia, ciasto wgnieść w spód, ponakłuwać widelcem i piec około 15 minut w temperaturze 190ºC (lub krócej, do lekkiego zbrązowienia).

Składniki na masę serową:

  • 500 g serka twarożkowego śmietankowego
  • 80 g drobnego cukru
  • 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • 3 roztrzepane jajka
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 3 duże dojrzałe banany (1,5 szklanki rozgniecionych bananów)

Banany rozgnieść lub zmiksować blenderem, dodać do reszty składników, zmiksować (nie ma potrzeby ubijania białek oddzielnie). Wlać na podpieczony spód.

Piec około 1 godziny w temperaturze 180ºC (można w czasie pieczenia przykryć folią od góry). Gotowy sernik jest ścięty od góry i sprężysty pośrodku (nie pieczemy do tzw. suchego patyczka).

Po ostudzeniu schłodzić przez 3 godziny w lodówce lub najlepiej przez całą noc."

Można polać czekoladą rozpuszczoną w kąpieli wodnej, jak w moim przypadku, albo karmelem.

Smacznego!


22:11, latagal
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 14 września 2009
Imbirowa tarta z brzoskwiniami

Tarta z moimi modyfikacjami, z przepisu Bajaderki, znaleziona u Dorotus jako "rustykalna tarta z jabłkami". Jak wspomina Dorotka, kruchutka, delikatna, wszystkim smakowała. A jako, że w mojej rodzinie nikt nigdy nie piekł jeszcze tart, każdy chciał dokładkę "owocowej pizzy", moooooocno imbirowej "owocowej pizzy".

darmowy hosting obrazków

Składniki na ciasto:

  • 1 i 1/4 szklanki mąki
  • 2 łyżki cukru
  • szczypta soli
  • 3 łyżki lodowatej wody
  • pół kostki zimnego masła (125 g), pokrojonego w kawałki

Składniki na nadzienie:

  • Kilka brzoskwiń nie obranych, w plasterkach, ułożonych tak, i w ilości takiej aby dokładnie pokryć wierzch tarty.
  • 4 kopiaste łyżki cukru
  • 1/3 łyżeczki mielonego cynamonu
  • ok łyżeczki imbiru
  • 1 łyżka bułki tartej
  • 2 łyżki rozpuszczonego masła (niechcący podobnie jak Dorotka, zapomniałam o nim, ale wszystko wyszło ok)

Ponadto:

  • 1 roztrzepane jajko do posmarowania
  • 4 łyżki dżemu morelowego (nie dawałam)

Mąkę wymieszać z cukrem i solą, dodać masło, 3 łyżki wody, połączyć. Ciasto uformować w kulę, zawinąć w folię i schładzać w lodówce przez godzinę czasu.

Przygotować nadzienie. 4 łyżki cukru wymieszać z cynamonem, i imbirem posypać brzoskwinie, wymieszać, połowę zostawić.  Schłodzone ciasto rozwałkować na kształt krążka o średnicy około 30 cm. Przenieść na dużą płaską blachę.

Rozwałkowane ciasto posypać bułką tartą, zostawiając 5 cm od brzegu na zawinięcie ciasta do środka. Wyłożyć brzoskwinie, układając plasterek przy plasterku, zalać roztopionym masłem. Zawinąć 5 cm brzegi do środka. Nie trzeba się mocno starać by było równo - w tym cały urok tarty. Zawinięte brzegi posmarować roztrzepanym jajkiem i posypać resztą cukru z imbirem i cynamonem.

Piec w temperaturze 200°C przez około 40 minut,(ja piekłam ok 20-30 minut)  ciasto  musi być złotawe. Dżem morelowy zagrzać w rondelku i posmarować nim jeszcze ciepłe  brzoskwinie. (pominęłam) Tartę zostawić na blaszce do wystygnięcia, po czym przenieść na duży talerz.

*Dodatkowo posypałam swoją tartę przed pieczeeniem, z wierzchu suszoną skórką z cytryny, była jeszcze bardziej aromatyczna :)


23:36, latagal
Link Komentarze (2) »


Sezon Truskawkowy 2009